
EPPEuropejska Partia Ludowa
Piractwo internetowe wydarzeń sportowych i innych wydarzeń na żywo: pilna potrzeba zajęcia się kwestiami pozostającymi do rozwiązania (debata)
21 stycznia 2026
Panie Przewodniczący! Panie Komisarzu! Na tej sali wszyscy mamy albo ulubioną drużynę, albo ulubioną dyscyplinę, albo ulubionego, szanowanego sportowca. I wiemy doskonale, ile kosztuje wykształcenie takiego sportowca, doprowadzenie go do formy. Potrzebni są rodzice, potrzebni są sponsorzy. Potrzebni są ci wszyscy ludzie, którzy są skłonni do tego, aby pomóc finansowo, aby ten sport, dyscyplina, sportowiec się rozwijał.
Niestety, te nielegalne transmisje, ta kradzież, która się odbywa na niebywałą skalę, to jest odbieranie tym sportowcom tych nadziei, które są związane z warunkami materialnymi, aby byli ich następcy, aby, krótko mówiąc, poszczególne dyscypliny się rozwijały. Musimy walczyć z piractwem, bo to jest okradanie, krótko mówiąc, naszych wybitnych sportowców, naszych klubów, dyscyplin.
Wiemy, że akt o usługach cyfrowych (DSA) miał na celu zapewnienie, że to, co jest nielegalne w świecie rzeczywistym, jest także nielegalne w świecie cyfrowym, tym internetowym. Niestety wygląda na to, że te narzędzia, które zostały zastosowane, są niewystarczające. Poprawa w ciągu tych ostatnich dwóch lat jest minimalna.
Dlatego też z wielką przyjemnością odczytuję słowa wypowiedziane przez Pana Komisarza. Jeżeli mamy świadomość problemów, jeżeli mamy świadomość skali, to powinniśmy sobie z tym poradzić. Natomiast dziś my, parlamentarzyści, będziemy od Komisji oczekiwać bardziej skutecznych działań i będziemy te skuteczne działania popierać. Będziemy, krótko mówiąc, kibicować nie tylko samym sportowcom, ale tym pracownikom wszystkich możliwych sektorów, którzy będą dbały o to, aby sami sportowcy, same drużyny nie były okradane przez nielegalne transmisje telewizyjne.
Próba przejęcia publicznego nadawcy na Litwie i zagrożenie dla demokracji w tym kraju (debata)
2m 5s21 stycznia 2026
Pani Przewodnicząca! Generalnie za mało rozmawiamy o mediach publicznych, o pracy dziennikarzy, o swobodach, swobodzie wypowiedzi, o także walce z fake newsami, o bezpieczeństwie.
Dlatego też sytuacja na Litwie stała się dobrym pretekstem, aby ten temat rzeczywiście się pojawił. Zdajemy sobie sprawę, że próba przeprowadzenia reformy nie jest próbą przeprowadzenia reformy technicznej, ale generalnego zakłócenia de facto funkcjonowania mediów publicznych w tym dla nas bardzo ważnym kraju.
W ostatniej dekadzie, chcę to wyraźnie podkreślić, obserwowaliśmy w Europie – podkreślam: w Europie – wiele prób politycznych ingerencji, w tym nawet całkowitego przejęcia kontroli nad stacjami radiowymi, stacjami telewizyjnymi czy nawet konkretnymi periodykami. To musi niepokoić. To zawsze jest groźne – i podkreślam – narusza akt o wolności mediów. Właśnie ten akt prawny, przecież nasz, powinien zapobiegać temu, co obserwujemy w wielu krajach, w wielu sytuacjach, czyli po prostu wywieraniu ogromnej presji politycznej na to, aby budować przekazy konkretne, pod określone zapotrzebowanie polityczne. Musimy pamiętać, że dochodzenie do prawdy, dochodzenie do komfortu pracy dziennikarzy to nasze zadanie, także jako polityków.
Znamy schemat przejmowania mediów publicznych, bo obserwowaliśmy to między innymi na Węgrzech, po części też na Słowacji, i wiemy, jakie są konsekwencje takich aktywności. Wolność mediów nie jest tematem marginalnym, jest fundamentem demokracji. Kto atakuje, ten destabilizuje nasz porządek demokratyczny.
Dlatego też oczekiwania wobec Komisji, aby w tej materii była zawsze aktywna, są właściwe. Sami dziennikarze powinni odczuwać, iż mają po swojej stronie prawo i określone instytucje, które te prawa, krótko mówiąc, chronią.