
ECREuropejscy Konserwatyści i Reformatorzy
Dezinformacja ze strony Rosji i fałszowanie przez nią historii w celu uzasadnienia jej wojny napastniczej przeciwko Ukrainie (debata)
17 grudnia 2024
Wolny świat powinien pamiętać słowa śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który na Westerplatte podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej stanowczo sprzeciwił się próbom wybielania sowieckich zbrodni i relatywizacji historii przez Władimira Putina. Prezydent Kaczyński miał rację. Otwarte kłamstwa historyczne, wybielanie zbrodniczego paktu Ribbentrop-Mołotow, poprzedziły rosyjską agresję na Ukrainę i są jej ważnym elementem. Powrót do promowania kłamstwa katyńskiego stanowił zachętę dla katów z Buczy i Irpienia, którzy w przeświadczeniu o bezkarności, wzorując się na tzw. strzale katyńskim, mordowali cywilów i przedstawicieli ukraińskiego państwa.
Brak rozliczenia komunistycznych zbrodni to jeden z powodów, dla których pułkownik KGB Władimir Putin czuje się bezkarny, popełniając zbrodnie w Czeczenii, Gruzji, Syrii, a teraz na Ukrainie. Zachód musi wiedzieć, że rosyjskie podręczniki dla uczniów i studentów są pełne kłamstw i imperialnej propagandy. Indoktrynacja dzieci, więzienie historyków i niszczenie organizacji poszukujących prawdy to powrót do metod Związku Sowieckiego. Rosja wychowuje nowe pokolenia zbrodniarzy. Tym istotniejsze jest, by nasza młodzież, nasze społeczeństwa były świadome historii, by znały naszych bohaterów i były z nich dumne . By wiedziały, kim był Witold Pilecki czy Danuta Siedzikówna „Inka”. Moje środowisko zrobiło bardzo wiele, by ta pamięć powróciła i zakorzeniła się nie tylko w polskim społeczeństwie, ale także na świecie. Pamiętajmy o naszych bohaterach.
Potrzeba zapewnienia szybkich działań i przejrzystości w odniesieniu do zarzutów o korupcję w sektorze publicznym w celu ochrony integralności demokratycznej (debata)
1m 35s18 grudnia 2024
Panie Przewodniczący! Panie Komisarzu! Temat tej debaty powinien być jasno sformułowany. Ta debata powinna dotyczyć sprawy podejrzenia prania brudnych pieniędzy przez komisarza Didiera Reyndersa. To powinna być debata na temat korupcji w instytucjach Unii Europejskiej, bo przecież mamy do czynienia z kolejnym skandalem korupcyjnym. Wszyscy pamiętamy haniebną aferę Katargate. Czy ktoś w tej sprawie, mimo upływu czasu został skazany? Nie, ta sprawa nawet nie trafiła do sądu. Czy wyciągnięto z tej afery wnioski systemowe na przyszłość? Nie, zmniejszono o kilkadziesiąt etatów liczbę pracowników w Olaf, a przedstawiony w poprzedniej kadencji projekt dyrektywy antykorupcyjnej jest zbyt mało zdecydowany i nie dotyczy urzędników Unii Europejskiej.
W związku z aferą Reynders kluczowe jest pytanie o odpowiedzialność polityczną przewodniczącej von der Leyen. Jak można było doprowadzić do sytuacji, w której komisarz Unii Europejskiej do spraw praworządności w trakcie pełnienia funkcji mógł zajmować się praniem brudnych pieniędzy? Czy Komisja dysponowała informacjami od władz belgijskich o toczącym się w sprawie Reyndersa śledztwie? Ta debata nie może być końcem dyskusji na temat korupcji w Unii Europejskiej. To jest dopiero początek, Panie Komisarzu.