
ECREuropejscy Konserwatyści i Reformatorzy
Frekwencja
95.0%
Głosowań
2407
Dokumenty
104
Represje polityczne i sytuacja humanitarna na Kubie (debata)
1m 42s19 maja 2026
Pani Przewodnicząca, Pani Wysoka Przedstawiciel! Komunizm na Kubie jest w agonii. Jedynie brutalna siła podtrzymuje reżim przy władzy. Nie ma on żadnej demokratycznej ani moralnej legitymacji do rządzenia narodem kubańskim. Podstawowe prawa człowieka i obywatela na Kubie nie istnieją. Wszelkie przejawy oporu społecznego są tłumione, a w więzieniach w tragicznych warunkach przetrzymywana jest rekordowa liczba ponad 1200 więźniów politycznych.
Pani Wysoka Przedstawiciel, czy widziała Pani zdjęcia Aleksandra Diaz Rodrigueza, który po wyjściu z więzienia wyglądał jak więzień Auschwitz? Czy wysłuchała Pani wstrząsających świadectw byłych więźniarek o torturach, gwałtach, niewolniczej pracy i odbieraniu im ludzkiej godności? Czy dotarły do Pani nowe fakty dotyczące skrytobójczych mordów dokonywanych przez Komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa na niezależnych działaczach, takich jak Oswaldo Payá?
Pytam Panią Wysoką Przedstawiciel, bo wbrew jasno wyrażonej woli Parlamentu Europejskiego umowa o dialogu i współpracy między Unią a Kubą jest kontynuowana. Przecież warunkiem jej podpisania była zgoda reżimu w Hawanie na respektowanie praw człowieka. Niedawno gościem Parlamentu Europejskiego był legendarny bojownik o wolność Kuby Daniel Ferrer. W komunistycznych więzieniach spędził kilkanaście lat. On też w imieniu zwykłych Kubańczyków apelował o zawieszenie tej umowy. Jej dalsze utrzymanie jest legitymizowaniem zbrodniczego reżimu. Komunistyczna dyktatura na Kubie musi upaść. I właśnie to jest ten moment.
Reakcja Europy na ograniczone rozmieszczenie wojsk USA w Europie, szczególnie na jej wschodniej flance, w świetle ostatnich decyzji USA (debata)
19 maja 2026
Prezydent Lech Kaczyński ostrzegał przed nową falą rosyjskiego imperializmu już w 2008 roku podczas rosyjskiej agresji na Gruzję. Świat nie chciał wtedy słuchać. Wolał żyć w naiwności, robić interesy z Rosją, podczas gdy Kreml poprzez korupcję i służby konsekwentnie osłabiał kolektywny Zachód.
Wysoka Przedstawiciel ma rację mówiąc, że odstraszanie działa tylko wtedy, gdy jest wiarygodne. Spójrzmy więc na liczby: do obrony własnego kraju gotowa jest ponad połowa społeczeństwa jedynie w państwach mojego regionu oraz w Skandynawii.
Jeżeli jedynie co piąty Niemiec deklaruje gotowość do obrony własnego kraju, to dziwi mnie naiwność Litwinów wierzących, że z trudem rozmieszczana tam niemiecka brygada będzie gotowa bronić ich państwa. Czy Berlin był wiarygodny w pierwszych tygodniach wojny, gdy Ukrainie oferował stare hełmy?
Ironicznie, kilka godzin przed tą debatą, europejski establishment postanowił uhonorować Angelę Merkel, polityk, która świadomie, wbrew ostrzeżeniom Polski, uzależniała Europę od rosyjskiego gazu, traktowała Moskwę jako strategicznego partnera, a poprzez format normandzki, wykluczający mój region oraz Stany Zjednoczone, próbowała decydować o bezpieczeństwie Europy.
Dlatego przestrzegam przed wykorzystywaniem kwestii obronności do prób federalizacji Unii i wypychania Stanów Zjednoczonych z Europy. Dzisiejsza debata jest tego najlepszym przykładem. Nie wiemy jeszcze dokładnie, co oznacza wstrzymanie rotacji amerykańskiej brygady w Polsce. Pozwólmy działać prezydentowi Karolowi Nawrockiemu.