
ECREuropejscy Konserwatyści i Reformatorzy
80. rocznica zakończenia II wojny światowej – wolność, demokracja i bezpieczeństwo jako dziedzictwo europejskie (debata)
8 maja 2025
Szanowni Państwo,
8 maja 1945 roku dla wielu narodów był dniem triumfu i końca koszmaru wojny. Dla Polski – kraju, który jako pierwszy stawił zbrojny opór niemieckiemu najeźdźcy – był to zaledwie moment zwrotny między jedną okupacją a drugą.
Choć Polacy walczyli od pierwszego do ostatniego dnia wojny, przelewając krew na wielu frontach, choć ponieśliśmy gigantyczne straty – miliony ofiar, zburzone miasta, rozbite rodziny – nie odzyskaliśmy wolności. Zamiast niej nastała nowa okupacja, tym razem ze strony Związku Sowieckiego. Żołnierze Wyklęci, robotnicy, duchowieństwo, studenci - cały polski naród - pomimo opresji, odrzucał narzucony siłą system komunistyczny. Symbolem nowego zniewolenia była Obława Augustowska - największa powojenna zbrodnia dokonana na Polakach na osobisty rozkaz Stalina. Do dziś nie odnaleziono grobów setek osób, a spadkobiercy ludobójczych formacji Smiersz i NKWD odmawiają dostępu do archiwów.
Dzisiaj, gdy potępiamy rosyjską agresję na Ukrainę i domagamy się, by Moskwa zapłaciła za zniszczenia, musimy głośno przypominać, że Polska do dziś nie otrzymała zadośćuczynienia za tragedię II wojny światowej. Symboliczne gesty nie zamykają tego tematu. Autentyczne pojednanie wymaga nie tylko prawdy, ale również naprawienia skutków wyrządzonych krzywd. Niesprawiedliwość nie może zostać przemilczana w imię źle rozumianej dyplomatycznej poprawności. Bez tego nigdy nie zbudujemy prawdziwie dobrosąsiedzkich stosunków.
Stopniowe odchodzenie od rosyjskiej energii, Nord Stream i suwerenność energetyczna Unii (debata)
21 maja 2025
Szanowni Państwo, Europa przez lata żyła w iluzji, że można budować bezpieczeństwo energetyczne, opierając się na współpracy z Rosją. Gdy Polska i kraje Europy Środkowo-Wschodniej ostrzegały, że Nord Stream to narzędzie politycznego szantażu, w Berlinie przedstawiano ten projekt jako czysto biznesowy. Hasło „solidarność europejska” - cynicznie wykorzystywane przez unijne elity, by przywołać do porządku państwa członkowskie, które nie chciały ponosić katastrofalnych skutków błędnej polityki migracyjnej - nagle przestawało obowiązywać. Ważniejsze były interesy z Gazpromem. Niedawne doniesienia prasowe potwierdzają, że Angela Merkel doskonale wiedziała, jak ryzykowny był projekt Nord Stream. Mimo to wspierała go z pełną świadomością konsekwencji.
Śp. Prezydent Lech Kaczyński nie tylko ostrzegał przed zależnością od surowców z Rosji. Podejmował konkretne inicjatywy dywersyfikacyjne, budował sojusze regionalne i otwarcie mówił o potrzebie wspólnej polityki energetycznej opartej na solidarności, nie na dyktacie silniejszych.
Jego politycznym kontynuatorem był rząd premiera Mateusza Morawieckiego. To pod jego kierunkiem uruchomiono strategiczne projekty uniezależniające Polskę od rosyjskiego gazu: Baltic Pipe, gazoport w Świnoujściu, rozbudowę interkonektorów. Te decyzje podejmowane były wbrew zachodnioeuropejskiemu mainstreamowi, ale z przekonaniem, że racja jest po naszej stronie. Dzisiaj wszyscy w tej sali muszą przyznać, że była.
Polska pokazała, jak można uniezależnić się od surowców z Rosji, i liczę, że Unia podąży naszym śladem.
Przejrzystość działań Komisji Europejskiej w promowaniu jej inicjatyw z zakresu WPBiO w państwach członkowskich