
ECREuropejscy Konserwatyści i Reformatorzy
Rynki cyfrowe, cyfrowe euro, tożsamości cyfrowe: ekonomiczne bodźce czy dążenie w kierunku dystopii (debata na aktualny temat)
1m 39s18 czerwca 2025
Panie Przewodniczący! Jestem ogromnym entuzjastą wszelkich rozwiązań cyfrowych, które mogą ułatwiać funkcjonowanie gospodarki, instytucji publicznych i wszelkie działania natury społecznej. Natomiast jestem przeciwnikiem jakichkolwiek rozwiązań, które miałyby mieć element przymusu.
Jedną z takich koncepcji jest między innymi wprowadzenie pieniądza cyfrowego jako wyłącznego środka płatności. To jest coś, co de facto spowodowałoby brak jakiejkolwiek prywatności, brak jakiegokolwiek pojęcia wolności społecznej. Dlatego też chciałem tutaj to wyraźnie podkreślić, że my jako grupa ECR jesteśmy przeciwni takiemu przymusowi w przyszłości.
Jesteśmy zwolennikami tego, aby publiczne usługi cyfrowe były łatwiej dostępne, ale jesteśmy przeciwnikami tego, aby stały się wyłączną bramą do tego, żeby na przykład korzystać z internetu, bo i takie pomysły były, żeby przez tożsamość cyfrową, tę właśnie państwową, dostęp do internetu przestał być anonimowy. Niektórzy na tej sali mieli takie pomysły, więc wyraźnie tego typu pomysłom trzeba powiedzieć nie.
Natomiast musimy oczywiście korzystać ze wszelkich nowych technologii po to, aby Europa się rozwijała gospodarczo i żeby korzystała z tych możliwości, które daje chociażby sztuczna inteligencja.
Ale korzystając z okazji, chciałbym jeszcze o jednej rzeczy powiedzieć: musimy też w tym miejscu rozpocząć debatę nad tym, w jaki sposób obywatele powinni mieć prawo do tego, aby kasować dane, które są przechowywane przez rejestry państwowe. Nie może być tak, że państwo wymusza na przykład przetrzymywanie danych osobowych, które nie są niezbędne, przez 15–20 lat. Rozpocznijmy też o tym dzisiaj debatę.
Pakt dla czystego przemysłu (debata)
18 czerwca 2025
„Czysty ład przemysłowy” – brzmi dobrze, ale zapytajmy uczciwie: czyja przyszłość ma być „czysta”, a czyje miejsca pracy mają zniknąć?
Pod hasłami transformacji klimatycznej Komisja Europejska prowadzi politykę gospodarczego sabotażu.
Kolejne cele emisyjne oderwane są od realiów, a przemysł – zamiast wspierany – jest systematycznie tłumiony regulacjami, podatkami i biurokracją.
Wygasza się hutnictwo, zamyka cementownie, niszczy produkcję nawozów, stali i chemikaliów. Zakłady uciekają z Europy – do USA, do Chin – gdzie energia jest tańsza, a nikt nie tworzy ideologicznej dyktatury klimatycznej.
Efekt? Deindustrializacja, utrata suwerenności, zależność od importu produktów, które często mają większy ślad węglowy niż te wytwarzane lokalnie.
Absurd goni absurd.
Europa podcina gałąź, na której siedzi.
Bez przemysłu nie ma bezpieczeństwa, nie ma miejsc pracy, nie ma realnej siły. Komisja, zamiast chronić interesy gospodarcze Unii, prowadzi politykę, która działa wyłącznie na korzyść konkurencji spoza Europy.
To nie jest transformacja – to autodestrukcja.
Wzmocnienie europejskiej produkcji chipów dla sztucznej inteligencji – jak Komisja zapewni równy rozwój w całej UE?