
S&DSocjaliści i Demokraci
Frekwencja
99.1%
Głosowań
2407
Dokumenty
3
Znaczenie unijnych przepisów uwzględniających brak zgody pośród znamion definicji zgwałcenia (debata)
2m 11s27 kwietnia 2026
Bardzo dziękuję za tę debatę. W zasadzie nie zaskoczyła mnie ta prawa strona, która przed chwilą tutaj przychodziła i wypowiadała się na temat tak ważnego dla nas tematu, a teraz po prostu zniknęła. Został na stanowisku tylko pan Terheș, który też opowiadał różne kłamstwa, przeinaczenia i dezinformację.
Szanowni Państwo! Ci co tutaj mówili, zwracam się do was, których tutaj nie ma, ale być może odsłuchacie tę rozmowę. To jest wasza kompromitacja, bo nikt z was nie przeczytał tego dokumentu. Mówiliście o rzeczach, których w ogóle w tym dokumencie nie było. Naprawdę trzeba czytać ze zrozumieniem. Chyba to potraficie, skoro znaleźliście się w Parlamencie Europejskim.
Chciałabym również powiedzieć wam, że każde przestępstwo seksualne musi być ścigane stanowczo i skutecznie, niezależnie od tego, kim jest sprawca i jakie ma pochodzenie. Ale jeśli rozmawiamy o tym, jak powinno wyglądać prawo, to musimy również opierać się na faktach, a nie na politycznych emocjach. Dane z Polski odnośnie cudzoziemców imigrantów, dane podane przez nasz rząd wskazują, że w 2024 roku na 1100 gwałtów 48 było gwałtami popełnionymi przez cudzoziemców. Więc to nie jest tak, że cudzoziemcy przyjeżdżają i gwałcą Europejki, ponieważ wszystkie dane pokazują - ale wy tych danych nie chcecie przeczytać - że najwięcej gwałtów i przemocy jest właśnie wśród rodzin i przez najbliższych.
I ostatnia rzecz na koniec: chciałabym bardzo, bardzo serdecznie podziękować dwóm osobom, które pracowały nad tym dokumentem, swoim dwóm doradcom Elinie i Benkowi. Bez nich tego sprawozdania by nie było.
I na koniec słowo do pani komisarz: Pani Komisarz, my nie chcemy już kolejnych map, kolejnych dróg do tego, jakie stworzyć prawo. My chcemy prawo tu i teraz. Komisja musi pokazać, że jest silna, i Komisja musi stanąć po stronie kobiet.
Znaczenie unijnych przepisów uwzględniających brak zgody pośród znamion definicji zgwałcenia (debata)
4m 16s27 kwietnia 2026
Pani Przewodnicząca! Każdy i każda z nas przychodzi do polityki z czymś, co go boli, z czymś, czego nie może zostawić za drzwiami, z czymś, co nie daje nam spać. I to jest taki temat właśnie dla mnie. Bo kiedy mówimy o europejskiej definicji gwałtu, ja nie widzę punktów w agendzie, tylko widzę twarze kobiet, które milczały, kobiet, którym nikt nie uwierzył, kobiet, którym system powiedział: to nie był gwałt. Ile Państwo znacie kobiet? Sto, dwieście kobiet? Pomyślcie o ich twarzach. To wasze koleżanki, siostry, być może krewne. Co trzecia z nich doświadczyła przemocy seksualnej. Nie jakaś statystyczna kobieta w Excelu. Nie anonimowy przypadek w tym sprawozdaniu. Kobieta, którą znacie. Kobieta, której imię pamiętacie. Być może siedzieliście z nią razem, rozmawialiście i śmialiście się, nie wiedząc nawet o tym, że doznała przemocy. Dlatego nie myślcie teraz o liczbach, tylko myślcie o konkretnych kobietach, bo fakty są porażające.
Powtórzę to jeszcze raz: co trzecia kobieta w Unii Europejskiej doświadczyła przemocy fizycznej lub seksualnej. A ostatnio usłyszeliśmy nawet, że w internecie działa platforma, która uczy, jak gwałcić kobiety: 60 milionów odsłon miesięcznie! Przecież te dane są porażające. Bo przemoc seksualna nie bierze się znikąd. Rośnie tam, gdzie przez lata działa przyzwolenie, obojętność i dehumanizacja kobiet. Fakty są takie, że przemoc jest normalizowana. Internet jej uczy, a system zbyt często nie daje ofiarom bezpieczeństwa.
I to wszystko zmienia nasze sprawozdanie. Po pierwsze, jasno pokazuje, że ofiara nie zawsze reaguje w sposób oczywisty. Nie zawsze krzyczy, walczy czy mówi „nie”. Reakcje na przemoc mogą być bardzo różne: od walki, przez zastygnięcie, podporządkowanie lub omdlenie. Żadne z tych zachowań nie jest zgodą. Dlatego prawo musi jasno zrozumieć, że nie ma jednego właściwego zachowania ofiary. Po drugie, musimy wreszcie przestać wierzyć, że gwałt to atak obcego człowieka w ciemnej uliczce. Dane pokazują jasno, że sprawcą bardzo często jest osoba znana ofierze: partner, znajomy, ktoś z bliskiego otoczenia, tak jak mąż Gisèle Pelicot z Francji czy mąż Zoe Watts z Anglii, czy innych kobiet opisywanych w ostatnim raporcie dziennikarzy CNN. Po trzecie, w sprawozaniu mówi się o tym, że tylko co siódma kobieta zgłasza gwałt na policję. Ofiary nie zgłaszają przemocy, bo nie wierzą, że zostaną potraktowane poważnie. Dlatego w tym sprawozdaniu kładziemy bardzo mocny nacisk na lepsze przygotowanie policji i sędziów. Po czwarte, w sprawozdaniu mówi się o tym, że tylko jedna na pięć zgwałconych kobiet skontaktowała się z lekarzem lub pomocą społeczną. Dlatego tak ważny jest system ochrony i wsparcia, bo sprawiedliwość po gwałcie nie kończy się w sądzie.
Niebezpieczeństwo normalizacji stosunków z Rosją, w tym jej udziału w dużych imprezach kulturowych i sportowych (debata)
1m 15s29 kwietnia 2026
Mówicie, że sport i kultura stoją ponad polityką. To kłamstwo. Normalizacja nie następuje nagle, ona dzieje się etapami, po cichu. Na tegorocznym Biennale w Wenecji Rosja otworzy swój pawilon jak gdyby nigdy nic, po prostu. A Międzynarodowa Organizacja Pływacka World Aquatics przywróciła Rosji pełne prawa członkowskie. Czy naprawdę chcemy oglądać rosyjskie triumfy, podczas gdy ukraińscy sportowcy zamiast trenować, wyciągają kolegów spod gruzów zbombardowanych ukraińskich pływalni? A co Rosjanie wystawią w Wenecji? Grudy ukraińskiej ziemi nasiąknięte smarem rosyjskich czołgów i krwią niewinnych ofiar?
To nie są tylko inicjatywy kulturalne i sportowe. To operacje specjalne mające na celu oswojenie nas z obecnością kata. Normalizacja zbrodni postępuje z każdym odwieszonym zakazem, każdą otwartą wystawą. A my nie możemy na to pozwalać. Wierzę w moc kultury i wspólnotowość sportu, ale tylko wtedy, gdy służą one człowieczeństwu. Ukraińcy giną, a my nie możemy oklaskiwać ich oprawców.
Szanowni Państwo, w sprawozdaniu tym mówi się jasno: seks bez zgody to gwałt. I Europa nie może dalej budować prawa wokół pytania, czy ofiara broniła się wystarczająco. Jeśli chcemy mówić o wspólnej europejskiej sprawiedliwości, to nie może być tak, że znaczenie gwałtu zmienia się po przekroczeniu granicy. Sprawozdanie jasno pokazuje, że różne definicje utrudniają współpracę policji i sądów i przede wszystkim osłabiają ochronę ofiar. Wspólne prawo to nie tylko kwestia naszych zasad, ale też tego, czy my naprawdę potrafimy tutaj skutecznie chronić ludzi. To sprawozdanie nie kończy oczywiście tego procesu. Dajemy sygnał Komisji: my jako Parlament Europejski jesteśmy gotowi. Dlatego mówię dzisiaj do Komisji i do pani komisarz Lahbib: my wykonujemy swój ruch, teraz ten czas jest dla was. A Państwa wszystkich proszę jutro o zagłosowanie za tym, abyśmy w końcu zmienili prawo.