
EPPEuropejska Partia Ludowa
Potrzeba wzmocnienia aktu o usługach cyfrowych, aby chronić demokrację na platformach mediów społecznościowych, w tym działając przeciwko ingerencjom zewnętrznym i tendencyjnym algorytmom (debata)
1m 43s21 stycznia 2025
Szanowni Państwo! Wolność słowa to nie to samo, co bezkarne szerzenie kłamstwa w internecie. A swoboda wypowiedzi nie oznacza dezinformacji. Wolność słowa nie daje prawa do manipulowania wolną wolą obywateli i ingerowania w demokratyczne wybory. W tym roku 30 milionów polskich obywateli pójdzie do urn, by wybrać swojego prezydenta, i decyzja musi pozostać w rękach Polaków, a nie w rękach X, TikToka czy Mety.
W Polsce doświadczyliśmy okrucieństwa totalitaryzmów i dyktatury, dlatego nie możemy pozwolić na to, aby Elon Musk, ktoś, kto wspiera niemieckich prawicowych ekstremistów, którzy uważają, że to Polska doprowadziła do II wojny światowej, swoimi algorytmami wpychał nas w ramiona nowej osi zła. Wywalczyliśmy wolne i uczciwe wybory w 1989 roku i teraz będziemy ich bronić, bo wiemy, czym jest cenzura. Byliśmy jej ofiarami i nigdy jej nie przywrócimy.
Nie oznacza to jednak, że powinniśmy tolerować rozpowszechnianie kłamstw i dezinformacji w mediach społecznościowych. A czym innym jest decyzja pana Zuckerberga o zaprzestaniu współpracy z niezależnymi weryfikatorami faktów w Stanach Zjednoczonych? Czym innym, jak nie zachętą do szerzenia mowy nienawiści, zastraszania i cyberprzemocy. Ci, którzy dopuszczają się tych czynów, wiedzą teraz, że mogą działać bez ograniczeń, i my nie możemy na to pozwalać. Wierzę, że wiceprzewodnicząca Virkkunen będzie w pełni egzekwowała akt o usługach cyfrowych i wyśle głośny i wyraźny komunikat: ci, którzy prowadzą interesy w Europie, muszą szanować nasze zasady i wartości. Europejska demokracja nie jest na sprzedaż.