
ESNEuropa Suwerennych Narodów
Znaczenie prostych przepisów podatkowych i fragmentacji w dziedzinie opodatkowania dla konkurencyjności Europy (debata)
1m 20s8 października 2025
Panie Przewodniczący! Szanowni Państwo! Nie ma podatków złych i dobrych. Są tylko te mniej złe podatki. I do tych mniej złych podatków można zaliczyć taki podatek, który jest neutralny, który najmniej wpływa na rynek i na ludzkie wybory. Jednak jak wskazał Ludwig von Mises, dla rządzących podatek jest tym lepszy, im mniej jest neutralny, bo dzięki temu mogą kształtować ludzkie zachowania oraz wybory. I ja niestety wątpię, żeby Komisji zależało na takich prostych podatkach, bo wielu urzędników, ale także lobbystów i prawników straciłoby swoje przywileje.
Na przykład unijny VAT, który jest dojną krową dla oszustów. Wiecie o tym od 50 lat. My w Polsce wiemy o tym od 20 lat. I wprowadzacie coraz to nowe obostrzenia i wymogi oficjalnie, żeby walczyć z tymi wszystkimi nadużyciami. Ale ci sami doradcy, którzy piszą te przepisy, doradzają też wszystkim, jak je obchodzić, w tym również tym wielkim przestępcom. A zawsze na tych zmianach najbardziej cierpi mały przedsiębiorca, który za tymi zmianami nie nadąża. I oczywiście każdy krok do uproszczenia należy pochwalić. Ale tak naprawdę trzeba by tu przyjść z jakąś wielką kosiarką i przyciąć te przepisy prawie do zera, bo tylko wtedy Europa może być konkurencyjna. Podatki muszą być niskie i proste.
Działalność Komisji Petycji w roku 2024 (debata)
1m 24s9 października 2025
Panie Przewodniczący! Szanowni Państwo! Unia Europejska potrafi czasem wymyślić prawo tak skomplikowane, że rolnik musi mierzyć centymetry trawy, a przedsiębiorca wypełnia tabelki dłużej, niż pracuje. A gdy przychodzą konsekwencje, to płacą za nie zwykli ludzie. I dlatego Komisja Petycji jest czymś bezcennym. To jest jedyny numer telefonu, który naprawdę w Brukseli ktoś odbiera. To jest linia prosta od mieszkańców Unii Europejskiej do Parlamentu Europejskiego.
I dzięki tym petycjom nagłaśniane są takie sprawy, o których nie mówimy tutaj na sali plenarnej, których nie ma w żadnych raportach, a które wszyscy znają z życia – skutki źle napisanych rozporządzeń, źle wdrożonych przepisów, marnowanie pieniędzy podatników. Od bezpieczeństwa kolei po decyzje środowiskowe wydane bez rzetelnych danych. Tu Unia Europejska może wykazać się użytecznością, naprawić coś, uściślić albo po prostu przestać ludziom przeszkadzać.
Ale przede wszystkim ta komisja ma służyć ludziom, a nie być pałką na państwa członkowskie czy służyć do jakichś sporów politycznych. Gdyby Unią rządzili jej obywatele, to może wreszcie by tu coś działało. I dlatego oceniam Komisję Petycji bardzo pozytywnie, bo to jedno z niewielu miejsc w tej instytucji, gdzie jeszcze słychać ludzki głos. I nie psujmy tego.
Budżet ogólny Unii Europejskiej na rok budżetowy 2026 – wszystkie sekcje (debata)
1m 19s21 października 2025
Panie Przewodniczący! Budżet Unii Europejskiej na rok 2026 to już nie jest żaden plan finansowy. To jest tak naprawdę manifest ideologiczny. Jest to wyraz filozofii i niestety jest to filozofia interwencjonizmu, redystrybucji i biurokracji. Znowu widzimy próbę rozlewania pieniędzy wszędzie, gdzie się tylko da, w przekonaniu, że więcej pieniędzy daje więcej efektów.
Tymczasem to nie brak środków jest problemem Europy, ale błędna diagnoza jej choroby, fakt, że Europa jest strukturalnie nieefektywna, przeregulowana i dusi inicjatywę przez swoją politykę fiskalną, przez to, że płacimy wszyscy coraz więcej podatków, coraz więcej ukrytych kosztów prowadzenia działalności i zwykłego życia dla obywateli. I w tym budżecie nie ma nic, co odwróciłoby spadek konkurencyjności Europy wobec reszty świata.
Za to widzimy to wszystko, co już było, czyli podtrzymywanie sztucznego popytu, dotowanie zielonych projektów ideologicznych i kolejne miliardy na obsługę aparatu centralnego. Żaden naród, żadna instytucja nie wygrywa dzięki dotacjom, tylko dzięki wolności. Więcej wolności, mniej dotacji. Tak powinno być.
Przedstawienie sprawozdania rocznego Trybunału Obrachunkowego za 2024 r. (debata)
1m 17s22 października 2025
Panie Przewodniczący! Ten raport jest bardzo ciekawy i warto się z nim zapoznać. Trybunał mówi w nim, że mieliśmy kolejny rok błędów przy wydatkowaniu unijnych pieniędzy. Wprawdzie ten poziom błędów w krajach Unii Europejskiej spadł do ponad 3%, ale to wciąż zbyt dużo, bo ponad 3% to jest jednak około 6 miliardów euro. A trzeba jeszcze przy tym zauważyć, że Komisja przecież nie przeprowadza własnych kontroli, tylko ufa tym papierom, które przedstawiają państwa członkowskie. Gdyby się tam jeszcze bardziej zagłębić, to pewnie byłoby jeszcze gorzej.
Do tego dochodzi tzw. zielony PR. Komisja przeszacowała wydatki klimatyczne o 7 punktów procentowych. Trybunał już wcześniej alarmował o miliardach euro wydawanych na organizacje pozarządowe, różne fundacje i think tanki bez żadnej przejrzystości i bez kontroli rezultatów. I tak naprawdę, gdyby prywatna firma taki wynik audytu otrzymała, to siedziałby już u niej dawno prokurator. A tak to nie mamy żadnych takich historii. Nikt nie ponosi konsekwencji. Jak to w Brukseli zazwyczaj bywa, nikt nie odpowiada. Komisja się chwali, że jest błędów mniej i jest lepiej. Ale tak naprawdę to tak, jakby ktoś powiedział, że ukradli nam w tym roku mniej: zamiast ośmiu miliardów – sześć.
Zniesienie sezonowych zmian czasu (debata)
23 października 2025
Pani Przewodnicząca! Ja czegoś nie rozumiem. My wszyscy się tutaj zgadzamy, nawet z Komisją się zgadzamy, a dalej ten zegar i miliony zegarów w całej Unii Europejskiej będziemy musieli cofać albo wskazówki przesuwać do przodu na rozkaz. Czas z tym w końcu skończyć.
I odnoszę wrażenie, że Unia Europejska potrafi wszystko, pod warunkiem że chodzi o drobiazgi. Kiedyś, dawno temu, uregulowała krzywiznę banana, zużycie spłuczki w toaletach czy margines powietrza w opakowaniu chipsów. Nakazała nawet przytwierdzanie nakrętek do plastikowych butelek, bo inaczej nikt by sobie z tym nie poradził. Ale kiedy 84% obywateli w konsultacjach Komisji powiedziało jasno: „znieście tę zmianę czasu”, to nagle cała unijna machina się zacina. Minęło sześć lat i cisza, bo nikt nie potrafi zdecydować, czy wolimy słońce o piątej czy o szóstej rano.
Jeżeli Unia się zatrzymuje na tak prostej sprawie, to jak ma sobie poradzić z poważniejszymi problemami jak kryzys migracyjny, jak kryzys na rynku energii? Czas w końcu skończyć z tym absurdem. Zmiana czasu to jest relikt z epoki świec i lokomotyw parowych. Wtedy oszczędzano energię. Dzisiaj mamy LED-y, mamy automatyczne sterowanie oświetleniem, całodobową produkcję, a oficjalne raporty Komisji i Europejskiej Agencji Środowiska mówią jasno: oszczędności energetyczne są zerowe, za to koszty... Dwa razy w roku cały kontynent dostaje jet laga bez biletu lotniczego. Wzrost wypadków, zawałów, zaburzeń snu. Dzieci zasypiają w szkołach, kierowcy jadą półprzytomni, pociągi mają błędne rozkłady. I po co? Tylko po to, żeby ten biurokratyczny zegar absurdu dalej tykał. Znieśmy w końcu tę zmianę czasu, zanim będziemy kolejny raz nad nią debatować.
Wymogi certyfikacji sprzętu komputerowego finansowanego ze środków z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności