
EPPEuropejska Partia Ludowa
Jednolity rynek: jak odejść od nieukończonego jednolitego rynku w stronę jednego rynku dla jednej Europy (debata)
10 marca 2026
Pani Przewodnicząca! Europa dusi się pod stosem papierzysk. I zamiast budować przyszłość, my nadal wypełniamy formularze. Zamiast wolnego rynku – rynek zakorkowany przepisami. I ludzie są wściekli, bo widzą, że Europa ma potencjał, tylko sama blokuje go biurokracją. I wreszcie jeszcze przegrywamy z Chinami i Stanami, bo oni korzystają z każdej minuty, którą my przeznaczamy na wypełnianie formularzy. Jednolity rynek miał być dla wszystkich, a nadal mamy inne reguły w każdym kraju i stosy papierów, przez które małe firmy po prostu toną. I ludzie mają tego dość.
Ale Polska pokazuje, że może być inaczej. Mamy potężną deregulacyjną falę w Polsce – w rok ponad 120 konkretnych zmian. Polska weszła do top 20 najsilniejszych gospodarek świata. PKB przebiło bilion dolarów. Wzrost – jeden z najszybszych w Europie. Bezrobocie – 2,9%. Dzisiaj w Unii mówimy i mówimy o pakietach Omnibus, które mają upraszczać prawo. Ale to nie jest prawdziwa deregulacja. Dalej to są kosmetyczne zmiany, czasem przesunięcia w czasie, czasem nawet dodatkowe obowiązki. Prawdziwa deregulacja to jest po prostu zdjęcie ludziom i firmom biurokracji z głowy. I Polska to zrobiła. Tak właśnie powinien działać jednolity rynek w całej Europie. Zróbmy to teraz, nie za rok, teraz, bo nasi konkurenci nie czekają, aż się dogadamy w sprawie procedur.
Usuwanie barier na jednolitym rynku obrony - Sztandarowe europejskie projekty wspólnego zainteresowania w dziedzinie obronności
1m 35s10 marca 2026
Pani Przewodnicząca! Szanowni Państwo! Europa stoi dzisiaj w momencie prawdy. Nasi obywatele mówią bardzo jasno: chcą bezpieczeństwa, chcą silnej Europy – Europy, która potrafi ich obronić. A my wciąż mamy 27 rynków obronnych zamiast jednego europejskiego rynku obronnego.
Dzisiaj europejskie armie używają 18 różnych typów czołgów – Stany Zjednoczone – jednego. 20 różnych typów samolotów myśliwskich – Stany Zjednoczone – sześciu. Dublujemy wysiłki, wydajemy więcej pieniędzy niż potrzeba, a nasz sprzęt często nie jest zdolny do współpracy ze sprzętem z innych krajów europejskich.
My jako Polacy doskonale wiemy, czym jest odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy. Polska inwestuje dziś prawie 5% PKB w obronność, coraz więcej produkuje, wzmacnia wschodnią flankę NATO. Ale bezpieczeństwa Europy nie buduje się w pojedynkę. Wojna w Ukrainie pokazała brutalną prawdę – tempo produkcji i skala mają znaczenie.
Jeśli chcemy produkować więcej amunicji, systemów obrony powietrznej czy sprzętu dla naszych armii, musimy usunąć bariery między naszymi rynkami. Europejski rynek – przemysł obronny – nie potrzebuje więcej biurokracji. Potrzebuje skali, wspólnych zamówień i prawdziwego europejskiego rynku. Bo na końcu chodzi o jedno – bezpieczeństwo naszych obywateli i przyszłość Europy.